poniedziałek, 4 września 2017

Rozdział 48 "Delikatnie"


- Kochanie - słyszę jakiś głos, więc powoli otwieram oczy. Widzę przed sobą bruneta, więc delikatnie się uśmiecham. Wstaję do pozycji siedzącej i łapię jego rękę - Nie chciałem cię budzić, bo tak słodko spałaś, ale jest już po dziesiątej - mówi, a ja patrzę na niego zdziwiona. Bardzo rzadko śpię do takiej godziny. Zazwyczaj sama budzę się najpóźniej koło dziewiątej.
- Ty też byś tak słodko spał, jakbyś miał taki sen - odpowiadam po czym cicho się śmieję i delikatnie go całuję.

niedziela, 27 sierpnia 2017

One Part Leonetta "Randka z Gwiazdą" cz.2


Siedzę na łóżku i wpatruję się w stos chusteczek leżących przede mną. Nie wiem czemu płaczę, nie umiem nad tym zapanować. Nie wiem czemu tak reaguję. To przecież tylko jeden głupi koncert. Skoro przez taki długi czas potrafiłam żyć nie myśląc o nim, teraz też dam radę. Muszę od nowa nauczyć się żyć bez niego. Od dziś zero Leona. Żadnych rozmów, wspomnień, łez.
Z e r o. 

wtorek, 15 sierpnia 2017

Rozdział 47 "Zazdrosny?"



Czuję jak w moich oczach pojawiają się łzy. Chcę krzyczeć i płakać ze złości, a z drugiej strony wcale nie wierzę w to co powiedział. Nie wiem czemu, po prostu czuję, że nie powiedział tego na poważnie. Nie mógłby, patrząc mi w oczy bez żadnego żalu, złości czy smutku tego powiedzieć. 
- Oszalałaś? - pyta spokojnie, a ja kiwam głową.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Rozdział 46 "Zdradzasz mnie?"



Powoli otwieram oczy i uśmiecham się, bo widzę, że mój ukochany się we mnie wpatruje. Wtulam się w niego i słucham, jak pracuje jego serce. Lubię to robić. Mogłabym tak całymi dniami, bez przerwy.
- Muszę się zbierać - mówi, a ja kiwam przecząco głową. Nie chcę, żeby szedł i zostawiał mnie na cały dzień samą. To potrafi być przygnębiające.
- Jeszcze chwilkę - mówię, po czym go obejmuję, a on całuje mnie w czubek głowy.

piątek, 28 lipca 2017

Rozdział 45 "Leoooon!"


Powoli otwieram oczy i wstaję do pozycji siedzącej. Po wczorajszej kolacji najchętniej spędziłabym cały dzień w łóżku, ale się podnoszę, bo widzę, że na biurku jest bukiet czerwonych róż. Podchodzę i zauważam małą żółtą karteczkę przyklejoną do stołu, więc ją biorę.
Wiem, że powinienem powiedzieć ci to jeszcze sto razy, osobiście. Ale tak uroczo spałaś, że nie miałem serca cię budzić. Przepraszam cię za wczoraj, wytłumaczę ci wszystko jak wrócę, jeśli tylko będziesz miała chęci mnie wysłuchać. Na dole czeka na ciebie śniadanie, a ja właśnie jadę do Lu, po Laurę. Nie złość się na mnie, Twój kochający cię do szaleństwa Leon. 

sobota, 22 lipca 2017

Rozdział 44 "Rozumiem"

Rozdział dla Mirandy 

Kilka dni później

- Leon! - krzyczę po czym podbiegam do niego. On się odwraca i patrzy na mnie zdziwiony, a ja podaję mu pudełko z drugim śniadaniem. Bierze je z moich rąk, a potem pokazuje mi ten zniewalający uśmiech.
- Ratujesz mi życie - mówi, a potem wbija się w moje usta.
- Od tego jestem - odpowiadam i łapię jego dłoń - Pamiętaj, dwudziesta - patrzę na niego, a on znów się uśmiecha.
- Prędzej bym wyleciał w kosmos, niż zapomniał - śmieje się cicho.