czwartek, 22 lutego 2018

Rozdział 55 "Musisz zostać moim tatą"


Brunet się odwraca i podchodzi do mnie. Siada na skraju łóżka i łapie moje dłonie. Czuję się może trochę spokojniej, ale nada niepewnie. Delikatnie się uśmiecha, a ja po prosu się w niego mocno wtulam. Swoje dłonie kładzie na moich biodrach, a ja czuję, jak cała fala negatywnych emocji powoli ze mnie spływa.
- Przepraszam - szepczę po chwili - Tak się bałam, że nie wrócisz... 
- Tak łatwo się mnie nie pozbędziesz - odpowiada, a potem odrywa mnie od siebie i całuje w czubek głowy.

piątek, 9 lutego 2018

Rozdział 54 "Wyprowadzasz się?"


Wzdycham, po czym zamykam oczy i próbuję się uspokoić. Czuję jak w moich oczach pojawiają się łzy, więc szybko je ścieram. Nie chcę się kłócić z Leonem. Nie wiem czemu to powiedziałam, nie chciałam. Wiem, że Leon chce dla Laury jak najlepiej, że kocha ją całym swoim sercem. Nie zrobiłby nic co mogłoby jej zaszkodzić. 

piątek, 19 stycznia 2018

Rozdział 53 "Nie denerwuj się"


Powoli otwieram oczy i wstaję do pozycji siedzącej. Cicho wzdycham, a potem patrzę na swoją dłoń na której nadal jest pierścionek. Nie wiem jak mam to interpretować, dlatego czekam, aż Leon sam poruszy ten temat. 
- Nie śpisz? - słyszę jego głos, więc się odwracam i patrzę na niego z delikatnym uśmiechem. Kiwam delikatnie głową, a on siada obok mnie i na moich kolanach stawia tacę ze śniadaniem. 
- Czym sobie zasłużyłam na takie śniadanie?
- Niczym. Po prostu cię kocham - odpowiada, po czym wbija się w moje usta. 

piątek, 22 grudnia 2017

One Part Leonetta "Randka z gwiazdą" cz.3


Otwieram powoli oczy i widzę, że obok mnie śpi brunet. Przez chwilę zastanawiam się jak tu się znalazłam, a potem przypominam sobie wczorajszy wieczór. Cicho wzdycham i przeczesuje ręką swoje włosy. Nie wiem co powinnam teraz zrobić, nie wiem jak to się stało. Wiem, że to co pomiędzy nami zaszło, było... wyjątkowe. I może nawet chciałabym się budzić przy nim codziennie, ale jakie to ma znaczenie, skoro za kilka dni będzie setki kilometrów ode mnie? 

sobota, 9 grudnia 2017

Rozdział 52 "Ty będziesz moją żoną"



Brunet przez długą chwilę mi się przygląda, a potem się delikatnie uśmiecha. 
- Jesteś pewna? No wiesz, stać cię na coś więcej niż zaparzanie kawy - śmieje się, a ja jedynie wywracam oczami.
- Przykro mi Leon, ale już się nie wykręcisz. Trzeba było to przemyśleć zanim mi to zaproponowałeś - odpowiadam, po czym wbijam się w jego usta. Brunet odwzajemnia pocałunek, a potem się odrywa i patrzy prosto w moje oczy. 
- Czuję, że to będzie bardzo owocna współpraca - szepcze i z powrotem wraca do moich ust. 

sobota, 18 listopada 2017

Rozdział 51 "Mam lepszą propozycję"


Przez długą chwilę patrzę na blondynkę i analizuję to co powiedziała. Nie dochodzi to do mnie, po prostu nie rozumiem tego jak to się stało. Ten ślub to jakieś szaleństwo, wszystko tak szybko się dzieje, za dużo tego. Przytulam ją i pozwalam na to, żeby jej łzy moczyły moją koszulkę. Czekam jeszcze chwilę, aż się uspokoi i patrzę w jej czerwone oczy. 
- Byłaś u lekarza? Robiłaś test? - pytam niepewnie, bo nie chcę jej drażnić. Blondynka cicho wzdycha, a potem kiwa przecząco głową.
- Nie musiałam - odpowiada po chwili, a potem ściera ręką łzy ze swojego policzka - Okres mi się spóźnia, dziś rano miałam mdłości - mówi. 
- To jeszcze nic nie znaczy - patrzę na nią, ale te słowa w ogóle jej nie uspokoiły - Niedługo masz ślub, stresujesz się, chodzisz poddenerwowana, to nic dziwnego, że okres ci się spóźnia. A mdłości przecież o niczym nie świadczą, mogłaś zjeść coś nieświeżego. Po prostu to się nałożyło na siebie. Nie stresuj się na zapas. Idź do lekarza i będziesz mieć pewność.

wtorek, 31 października 2017

Rozdział 50 "Jestem w ciąży"


Siadam na łóżku, a potem biorę z szafki nocnej swoją książkę. Cicho wzdycham po czym otwieram na stronie, na której ostatnio skończyłam czytać. Próbuję wpaść do tego świata i wczuć się w losy głównego bohatera, ale po prostu nie potrafię. W mojej głowie cały czas jest Leon i jego jutrzejsza rozmowa. Nie chcę wyjść teraz na taką, która za grosz nie ufa swojemu ukochanemu, ale było już tyle sytuacji, w których inne go prowokowały, że mam tego po prostu dość. Ufam mu, naprawdę mu ufam, ale to nie zmienia faktu, że nie chcę, żeby jakaś dziewczyna chodziła przy nim w skąpych sukienkach i kręciła przed nim swoim tyłkiem. Podnoszę wzrok i widzę, że Leon stoi w drzwiach i z delikatnym uśmiechem mi się przygląda.