Tak, Viki jest zua.
Pisze bez zgody Suzzy posta powitalnego xD
A więc:
Mam na imię Victoria. Jestem z '02 czyli mój wiek wynosi 12, no prawie 13 ^^
Nie którzy mogą mnie kojarzyć z mojego bloga na którego serdecznie zapraszam: jorge-tinita-love-forever.blogspot.com ( tak, Viki korzysta z możliwości i robi reklamę xD )
Mam nadzieję że spodobał wam się epilog mojego wykonania ^^
Do zobaczenia w następnych postach.
I tak, wiem. To liche przywitanie xD
Poniżej epilog :* (_notka od Suzzy :*_)
Besos Viki :*
niedziela, 18 stycznia 2015
Rozdział 44- EPILOG !!! (By Viki Verdas)
Violetta, 3 miesiące później
Otwieram nożykiem zaklejony karton. Tak! Wprowadzam się do Leona! Długo czekałam na ten dzień. Jeszcze 3 miesiące temu nie pomyślałabym, że Leon zdobądzie się na taki duży krok w naszą wspólną przyszłość. Ach, ile się przez ten czas wydarzyło! Fran i Marco od miesiąca są małżenstwem, a na ich weselu było wspaniale. Luśka i Fede są razem! A ja i Leon (cudem jakimś) ani razu się nie pokłóciliśmy. Bardzo się z tego powodu cieszę oczywiście.
czwartek, 15 stycznia 2015
Rozdział 43 "Bo nie chcę już nigdy przeżywać rozstania..."
Z dedykacją dla każdego, kto skomentował 42 :*
Jest już dość późno. Siedzimy wtuleni w siebie i oglądamy film. Nie jest on zbyt ciekawy, ale najważniejsze jest, to, że oglądamy go wspólnie. Spojrzałam w te jego śliczne oczka, a już po kilku następnych sekundach w całym domu zgasły wszystkie światła. Mocno ścisnęłam dłoń Leona i jeszcze mocniej się w niego wtuliłam.
-Boisz się?- zapytał z troską, choć czułam, że chce mu się śmiać. No tak, mam dwadzieścia cztery lata i boje się ciemności..
-Trochę- odpowiedziałam po chwili, co było kłamstwem, bo bałam się cholernie. I po co oglądałam tamten horror?
-Trochę- odpowiedziałam po chwili, co było kłamstwem, bo bałam się cholernie. I po co oglądałam tamten horror?
-Nie bój się- pocałował mnie w czubek głowy- To tylko chwilowa przerwa w dostawie prądu.
-Chodźmy już spać- powiedziałam. Jest już późno i tak nie mamy nic innego do roboty, a chcę na jutro być wypoczęta.
-Jak sobie życzysz, kochanie- wyjął z kieszeni telefon i włączył latarkę. Weszliśmy do sypialni i przebraliśmy się w piżamy. Położyliśmy się i po chwili zasnęłam.
wtorek, 6 stycznia 2015
Rozdział 42 "To są jakieś żarty, nie?"
Z dedykacją dla Viki Verdas i Go <3
Po raz kolejny, obudziłem się obok mojej kruszynki. Spojrzałem na nią z uśmiechem, a ta od razu mnie pocałowała. Uśmiechnąłem się i oddałem jej pocałunek. Jej ręka powędrowała na mój tors, przez co czułem te wspaniałe ciarki, których nie czułem od tak dawna. Przymknąłem oczy z rozkoszy, a ona wtedy po raz kolejny złączyła nasze usta w pocałunku.
-Jak miło- zaśmiałem się- Co cię napadło na takie czułości?
-Kocham cię- szepnęła- Nie wyobrażam sobie życia bez ciebie.
-Ja też, kochanie- powiedziałem i spojrzałem w jej śliczne oczka-Mówiłem ci może, że jesteś śliczna?- cmoknąłem jej nosek, a ona się uroczo zaśmiała.
-Tak. Cały czas mi to mówisz.
-I nie kłamię.
sobota, 3 stycznia 2015
Rozdział 41 "Jesteś śliczna"
Obudziłam się wtulona w ciało mojego ukochanego. Spojrzałam na zegarek, który wskazywał dziesiątą. Czas wstawać! Spojrzałam na mojego księcia i delikatnie go pocałowałam. Po chwili odwzajemnił pocałunek, czyli się obudził.
-Jaka miła pobudka- wymruczał mi prosto w twarz. Cicho się zaśmiałam i mocno w niego wtuliłam. Brakowało mi tego, przez ten cały czas.
-Musimy już wstawać- spojrzał na mnie i się uśmiechnął.
-Wyglądasz mega seksownie w tej piżamce i nieuczesanych włosach- wstał do pozycji siedzącej i dał mi soczystego buziaka.
-To się przyzwyczajaj bo będziesz miał taki widok częściej- uśmiechnęłam się- A teraz wstajemy. Zapewne na nas czekają.
-Mogą poczekać dłużej- powiedział i przyciągnął mnie do siebie. Nachylił się nade mną i mnie namiętnie pocałował. Oddałam pocałunek znacznie go pogłębiając. Nasze języki tańczyły w rytm bicia naszych serc. Wplotłam dłoń w jego rozczochrane włosy, a on położył swoją dłoń na moim policzku. Oderwaliśmy się dopiero wtedy, gdy brakowało nam tchu.
-Ale teraz to już serio musimy wstać- chwyciłam go za rękę i wstaliśmy. Wyszliśmy z sypialni i weszliśmy do salonu. Tam siedziały dziewczyny i piły herbatę- Hej- uśmiechnęły się i przywitały.
-W końcu- zaśmiała się Franceska- Co ty na to, abyśmy poszły na zakupy? Twój chłopak by nas zawiózł i pomógł z noszeniem tych wszystkich rzeczy...
-Jakoś nie mam ochoty na zakupy... Wy idźcie, a ja upiekę jakieś ciasto- Uśmiechnęłam się, a Franceska i Ludmiła spojrzały na Leona.
-Ja jej pomogę!- odezwał się od razu Leon i objął mnie w talii.
-Przecież ty piec nie umiesz- zaśmiała się Fran.
-To się nauczę- wytknął jej język, a ja wybuchłam niekontrolowanym śmiechem.
czwartek, 1 stycznia 2015
Wyniki konkursu- Nigdy więcej!
Ehh.... To była naprawdę trudna decyzja... Dostałam naprawdę wspaniałe prace. Najchętniej każdemu przydzieliłabym pierwsze miejsce, ale niestety tak się nie da.
Zawsze myślałam, że to musi być naprawdę wspaniałe. W końcu kto nie chciałby zobaczyć swojego imienia przy wielkim napisie - 1 miejsce? Jednak, okazało się, że to wcale nie jest takie cudowne. Wybrać tylko (w tym przypadku) 5 prac (1, 2, 3 miejsce i dwa wyróżnienia), które zostaną nagrodzone. Pozostawiając resztę bez żadnego 'docenienia'.
Chciałam na (tym długim...) początku podziękować każdej z Was, za wzięcie udziału. Bo każda praca była wspaniała, różne historie, różne pary... A ja czytałam każdą z nich z Wielkim zaciekawieniem i skupieniem. Szczerze mówiąc sądziłam, że dostanę max. 2-3 pracę, a jednak nie.
Przed ogłoszeniem wyników, przypomnę Wam jakie były/są nagrody:
Wyróżnienie- Możliwość przeczytania 1 rozdziału przed publikacją+ Dedykacja 2 rozdziałów
Zawsze myślałam, że to musi być naprawdę wspaniałe. W końcu kto nie chciałby zobaczyć swojego imienia przy wielkim napisie - 1 miejsce? Jednak, okazało się, że to wcale nie jest takie cudowne. Wybrać tylko (w tym przypadku) 5 prac (1, 2, 3 miejsce i dwa wyróżnienia), które zostaną nagrodzone. Pozostawiając resztę bez żadnego 'docenienia'.
Chciałam na (tym długim...) początku podziękować każdej z Was, za wzięcie udziału. Bo każda praca była wspaniała, różne historie, różne pary... A ja czytałam każdą z nich z Wielkim zaciekawieniem i skupieniem. Szczerze mówiąc sądziłam, że dostanę max. 2-3 pracę, a jednak nie.
Przed ogłoszeniem wyników, przypomnę Wam jakie były/są nagrody:
Miejsce 1- Reklama bloga przez trzy tygodnie, Dedykacja 4 rozdziałów, możliwość napisania rozdziału. (jeżeli ktoś chcę, jeżeli nie, przejdzie to na miejsce 2)
Miejsce 2- Reklama bloga przez 2 tygodnie i możliwość przeczytania dwóch rozdziałów przed publikacją.
Miejsce 3- Możliwość przeczytania 2 rozdziałów przed publikacją.
Czy ja specjalnie przedłużam? Chyba tak... Czas na wyniki!!!
poniedziałek, 29 grudnia 2014
One Part Leonetta "Nie potrafię" [REKLAMA]
Przeczytaj notkę pod One Partem :*
Violetta
-Mogłaś mnie zapytać o zdanie, to takie trudne?!
-Przepraszam! Myślałam, że próbę macie jutro!
-Trzeba było zapytać!
-Nie będę cię o wszystko pytać, okej?!
-Cały czas podejmujesz decyzje za mnie! Mam tego dosyć, rozumiesz?! To już nie ma sensu!
-Co chcesz przez to powiedzieć?- zapytałam smutna, a do moich oczu napłynęło wiele łez.
-Z nami koniec!- powiedział stanowczo i odszedł. Usiadłam na jednym ze schodków i zaczęłam płakać. Jak on mógł ze mną zerwać w moje urodziny? Rozumiem, popełniłam błąd, ale czasu nie cofnę. Poza tym, liczyłam, że się ucieszy. Po chwili postanowiłam, że wrócę do studia nagraniowego, nie mam zamiaru siedzieć na schodach w środku miasta i płakać.
Weszłam do studia nagraniowego, a tam zauważyłam moje przyjaciółki, które najwyraźniej się nad czymś zastanawiały.
-O co chodzi?- zapytałam udając jak najbardziej spokojną, nie chciałam, aby wiedziały o tym, że Leon ze mną zerwał.
-Jak się czujesz po rozstaniu?- zapytały, a ja na nie spojrzałam zestresowana. Skąd one wiedzą? To się stało jakieś pół godziny temu. Nie mówiłam im tego.
-Ccco? Skąd to wiecie?
-Ktoś nagrał waszą kłótnie i wstawił to do internetu.
-Ccco? Ale jak to? Ile to ma wyświetleń?
-Około tysiąca..- powiedziały i mnie przytuliły.
-Leon wie?
-Nie wiem. Może.
-Co ja mam zrobić?
-Nie wiem, ale producent jest zły. Bardzo zły.
-Czemu? Co on ma do tego, czy chodzę z Leonem czy nie?
-Uważa, że dzięki twojemu związkowi z Leonem jesteście bardziej znani... W końcu wszędzie są wasze zdjęcia jako zakochanej pary.
-Przecież on nie każe Leonowi wrócić do mnie. On nie ma na to żadnego wpływu.
-On wpadnie na każdy pomysł. Wymyśli wszystko..
-Ja kocham Leona...- powiedziałam po chwili i usiadłam na kanapie. Wyciągnęłam swój telefon i zaczęłam przeglądać zdjęcia na których jesteśmy razem, a na moich policzkach pojawiły się łzy.
-Nie płacz. Wszystko będzie dobrze.. Leon to przemyśli i cię przeprosi. Zobaczysz.
-Nie dziewczyny.. On ma rację. Byłam dla niego ciężarem.. Podejmowałam za niego decyzję... Myślałam, że będzie dobrze, że to robię dla niego, ale się pomyliłam. Nie chcę go ograniczać... Może tak będzie lepiej.. Jeżeli on tego chce..
-Nawet tak nie mów! Chcesz abyśmy z nim porozmawiały?
-Nie dziewczyny.. Nie musicie, poradzę sobie, ale dziękuję.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


